Wiślanie rundę wiosenną rozpoczną 18 marca w Sandomierzu, gdzie podejmą tamtejszą Wisłę. Mecz rozpocznie się o godzinie 15:00

Wojciech Ankowski:

"W związku z odwołaniem pierwszej wiosennej kolejki, w piątek rozegraliśmy grę kontrolną przeciwko zespołowi MKS Trzebinia. Ze względu na wciąż słaby stan naturalnych nawierzchni, mecz odbył się na sztucznej nawierzchni Hutnika." 

"Do gry dysponowanych było 19 zawodników z pola (brak Maćka Wcisły (wciąż leczony uraz) i Bartka Czarneckiego (choroba); Konrad Kuliszewski trenował indywidualnie)."

"Pomimo faktu, że sezon jest już prawie otwarty, zgodnie z założeniami i polityką przygotowania drużyny, wciąż gramy kombinowanymi zestawieniami i w zbliżonym zakresie minutowym (sparing rozegrany był w czasie 2x50 minut)."

"Co do samego meczu - momentami rozegranie piłki wysoko na połowie przeciwnika wyglądało bardzo dobrze. Spowodowane to było wysokim tempem gry i trafnymi decyzjami. Warto podkreślić dużą ilość wygranych pojedynków 1x1, w ofensywie i defensywie. Natomiast pomimo faktu, ze Trzebinia jest bardzo mocnym, zorganizowanym i jakościowym zespołem, to nie możemy sobie pozwolić na komfort utraty aż czterech bramek. Zwłaszcza, że straciliśmy je w momentach, gdzie gra wydawała się być przez nas kontrolowana. Dzięki rejestracji video, będziemy mieli możliwość analizy i wyciągnięcia wniosków. Błędy się zdarzają i zdarzać się będą, bo taka jest specyfika piłki nożnej, ale naszym zadaniem jest reagować i minimalizować ich ilość."

"U wszystkich zawodników widać było ogromne zaangażowanie w sparing. Z jednej strony jest to standard, który nie ma prawa być zaniżony, ale nie da się nie dostrzec, że drużyna jest zmobilizowana i świadoma, że za kilka dni rozpoczynamy batalię o punkty. Każdy zawodnik jest zobowiązany do udowodnienia swojej wartości indywidualnej, która musi być przełożona na przydatność dla zespołu."


 

 


Polecamy naszych Partnerów